Solar/Białas recenzja #nowanormalnosc


Cofnijmy się trochę w czasie. Mamy 17 czerwca 2013 roku. W końcu,  upragniony debiut, Solar/Białas wydają w Prosto. Stage Diving- wielkie nadzieje.  Jednak to tylko stosy ubrań od sponsora, a nie stosy pieniędzy w plikach jak u Malika. W dodatku marna sprzedaż, 3000 egzemplarzy jak na największą w tamtych czasach wytwórnie to dość mizerny wynik. W dodatku zacne grono hejterów ale również kolektyw oddanych fanów. Jednak upór, zaciekłość i  wiara we własne możliwości oraz obraną drogę doprowadza chłopaków do #NOWEJNORMALNOSCI. Wróćmy do teraźniejszości, trzy lata po legalnym debiucie. Zaraz dowiecie się jak to wygląda.

#NOWANORMALNOSC, SB Maffija stworzyła imperium, które przerodziło się w wytwórnie zrzeszającą młodych, przyszłościowych raperów. Grono oddanych fanów zmieniło się w zastępy wyznawców. Białas jak maszyna zjada featy oraz serwuje nam kilka mocnych wydawnictw. W dodatku za album H8me4 bardzo szybko otrzymał złotą płytę. Solar w Nobocoto zawalony robotą, ponadto z youtube'a miesiąc w miesiąc kasuje więcej niż jego ojciec gdy pracował na budowie. A, jeszcze zapomniałbym o  wypuszczeniu linii odzieżowej, która dość prężnie się rozwija. Dosłownie biznes pełną gębą, za mało godzin w dobie, żeby myśleć o kolejnej płycie. Jednak to nie dotyczy chłopaków. Mimo natłoku obowiązków znaleźli czas na kolejną wspólną płytę. Jakie są jej efekty i czy ich "zarobienie" miało wpływ na jakość materiału, zaraz się przekonacie. Zacznę jadnak tę recenzję od wersji fizycznej płyty.

Okładka wydawnictwa w znacznym stopniu przypomina wydanie Z ostatniej ławki, nawet tytuł płyty jest umieszczony w tym samym miejscu. Jestem przekonany, że jest to celowy zabieg, gdyż jak w przypadku ostatniego wspólnego nielegala ma być to kolejny przełom w dokonaniach duetu. Nie ma tu oczywiście mowy o umniejszaniu w jakimkolwiek stopniu Stage Diving'owi. Jednak to właśnie Z ostatniej ławki wyciągnęło chłopaków na legal. Wydaje mi się, że jest to oddanie hołdu, follow up, który ma udowodnić, że płyta z okładką podobną do tej która ich wyłoniła z podziemia, będzie tą, która ugruntuje ich niepodważalną  pozycję w mainstreamie. To teraz jeszcze szybko o samej frontalnej grafice i  tytule. #NOWANORMALNOSC - ukazanie w krzywym zwierciadle podstaw egzystencji typowego nastolatka czyli życie bez: facebook'a, smartfona, pixów czy pokemon GO nie miałoby sensu. #NOWANORMALNOSC to także nowa rzeczywistość dla duetu Solar/Białas, która diametrialnie różni się z tą zastaną trzy lata wcześniej. Jeszcze apropos zawartości. Ja posiadam "limitkę" więc wydanie wzbogacone, prezentujące się dość ciekawie. Okładka, jak i dodatkowa książeczka z rysunkami autorstwa Lisa Kuli jest jak zwykle osobliwa, bijąca groteskowością i cynizmem. Mamy tu także książeczkę z tekstami z płyty. JEST TO NAJWIĘKSZY MINUS fizycznego wydania. Teksty zostały przedstawione jako notatki w zeszycie, ale nawet ja, osoba z bardzo dobrym wzrokiem mam problem i bez dobrego światła nie jestem w stanie odczytać tych "gryzmoł". Ostatnim dodatkiem jest bonusowy krążek z dziesięcioma numerami czyli niezła gratka dla wszystkich fanów.

W końcu mogę przejść do przemyśleń około muzycznych. Zacznę od samego odbioru płyty. Na pewno będzie ona sukcesem komerycyjnym bo po prostu jest hype na SB Maffije. Jednak słyszy się także negatywne głosy i tu cytat jednego z fanów: "Wolałem Cię jako Biziego, który nie bał się rzucać ksywami na truskulowych bitach niż tego na klubowych bitach z falą niuskulu". I tu pojawia się pytanie czy chłopakom stępiło się pióro i czy "uczesali" się za bardzo? Jak dla mnie to jednak brak uważnego słuchania, bo nie trzeba masowo rzucać ksywami, żeby mówić jak jest. Myśl tą jednak rozwinę później, gdyż najpierw chce się skupić na innych rzeczach.  

Goście bo to jest dość istotne na #NOWEJNORMALNOSCI.  Mamy tu Bedoesa, Beteo, Wac Toje, Zui, kolejność alfabetyczna. To tak, panowie zaprezentowali się przyzwoicie, w swoim stylu wzbogacali tracki. Została mi Zui, którą mogę wziąć na warsztat #bez_skojarzeń. Udziela się w czterech numerach na głównej płycie.  Wielu fanów uważa, że po prostu nie pasuje do poszczególnych piosenek. Tracki z jej udziałem stają się za bardzo popowe i są tzw. parciem na wyświetlenie wśród "miałkich" słuchaczy. Mi jednak przypomina się wywiad, który przeprowadzałem z chłopakami ponad półtorej roku. To właśnie w nim miałem ciekawą pogawędkę z Białasem na temat jego zajawki na możliwość robienia tracków z wokalistami. Niestety, nie udało mu się na razie dotrzeć do Honoraty Skarbek czy Ewy Farnej. Pewnie i tak teraz inne piosenkarki byłyby pożądane ale mniejsza z tym. Na #NOWEJNORMALNOSCI mamy numery z wokalistką i całe "zamieszanie" z Zui sprowadza się do problemu gustu czy komuś odpowiada jej wokalna maniera lub po prostu czy jest otwarty na takie muzyczne mashup'y. Tym bardziej ortodoksyjnym polecam zapętlenie numerów Młodzi, piękni, zepsuci oraz Miliony szeptów. Klimat refrenów działa bardzo pozytywnie na całokształt utworów.

Było już o śpiewaniu, mogę teraz napisać coś o warstwie muzycznej. Jak zwykle dualistycznie, jednym odpowiada, drugim za słodko, co najważniejsze jest zróżnicowanie. Płytę rozpoczyna mocne wejście, trochę dubstepowe. Potem coś nowoczesnego, z nutą popu, jest dość energicznie nie brakuje jednak spokojnych utworów czy klasycznej gitary. Nie ma tu monotonności  muzycznej o co postarało się aż jedenastu producentów. Koncerty na pewno będą bardzo energiczne. Pewnie nie ma co liczyć ale ile ja bym dał, żeby tak na scenie móc usłyszeć w wykonaniu orkiestry Młodzi, Piękni, Zepsuci.

Rozważania muzyczne mam już za sobą to jeszcze tylko trochę o liryce. Tak samo jak w brzmieniu, dużo skrajności. Od tematów luźnych, zabawnych, szyderczych po życiowe, egzystencjalne. Dużo tutaj kontestacji w stosunku do rówieśników, którzy wybrali "zwykłe" życie.  Oczywiście temat przewija się to już od "X" płyt ale manifestacja swoich odrębnych poglądów prowadzących z odmienności dała wypadkową #NOWEJNORMALNOSCI. Jednak coś w tym jest bo jak nawinął w Ziomku Bedoes: "jedyne co ich łączy to fajny melanż". Trochę to upraszczam i parafrazuje ale gdy już skończą się młode lata beztroski wielu zapomni o starych znajomościach i wróci do swoich "nowych" rodzin. Natomiast twórcy całego zamieszania, mimo wzlotów i upadków nigdy nie zapomną o swoich przyjaciołach- braciach.  Coś dużo tu o przemijaniu Co? Tak samo w Gniazdach, trochę o dorastaniu, trochę o buncie, trochę o #NOWEJNORMALNOSCI, ale na końcu i tak przyjdzie mierzyć się z tym, z czym mierzą się nasi rodzice. Jak jest o dojrzewaniu, to musi być jeszcze o miłości. Chłopaki to mają patent na te tracki o relacjach miłosnych. Zawsze zręcznie ugryzą temat. Ja tylko nie rozumie jednego jak Bizi, pierwszy Chamer Rzeczypospolitej, tak lubi śpiewać o miłosnych ralacjach damsko-męskich. Białas, dawaj w końcu ten Love Song LP. Te poważne numery zestawie jeszcze z luźniejszym ale i merytorycznym  Selfiestick. Chłopaki dają jasno do zrozumienia jakie mają podejście od pseudo-wytworów internetowego świata. W ich życiu nie ma miejsca na "mentalny rak" i "biedę umysłową", którą reprezentuje wielu pseudo-wieszczy Internetu.  

Słuchacze powinni pamiętać, że jest to #NOWANORMALNOSC. Rap coraz częściej miesza się z innymi gatunkami. Raz bardziej, raz mniej udanie. Tych bitów jak Mobb Deep często nie uświadczymy. Niestety lub stety będziemy musieli również zaakceptować wokalistki z różnych nurtów na trackach bo jednak jest to jakieś urozmaicenie numerów aby te ciągle nie były na "jedno kopyto". Ostatnio jechał ze mną samochodem znajomy. Ten słysząc poszczególne utwory powiedział, że jednak jest to duże uproszczenie rapu i jest zbytnio cukierkowy jeżeli chodzi o brzmienie. Mówił, że brakuje mu tu sznytu, pazura. Tłumaczyłem mu, że to #NOWANORMALNOSC, płyta która jest satyrą jak i wyśmianiem obecnej rzeczywistości tego czego ludzi oczekują.

Wspomnę jeszcze o 2 CD z wersji preorderowej, gdyż obok tego krążka nie można przejść obojętnie. Mamy tam dziesięć pozycji z czego wszystkie banglają. Nie ma tam słabej produkcji pod względem muzycznym oraz rapowym. Jest tu dużo gości z labelu SB. Gdyby tak cała wytwórnia ruszyła w trasę chętnie posłuchałbym na żywo numerów z płyty #2, ogień gwarantowany i zgliszcza na scenie.  Fajnie również usłyszeć Blejka po długim czasie nieobecności. Niech wali się świat bardzo kojarzy mi się Z lotu ptaka. Gdyby ten numer został puszczony w wakacje mielibyśmy kolejnego milionera z youtube'a. Materiał ten spokojnie mógłby być puszczony jako luźny mixtape czy też LP i na pewno by sobie świetnie poradził pod względem sprzedaży jak i odbioru.  

#NOWANORMALNOSC w recenzji została opisana na różnych płaszczyznach. Chciałem ją przedstawić jako płytę wielowymiarową. Myślę, że o to właśnie chodziło chłopakom. Zrobić coś co niby jest łatwe w odbiorze ale niesie ze sobą również drugie dno. Nie ważne czy komuś podobają się bity, konwencja czy ma jeszcze problem z czymś innym. W rapie od zawsze chodziło o treść i to co kto miał do powiedzenia. A mocnych stwierdzeń jak i wyrażania własnych poglądów na płycie nie brakuje. Solar i Białas zawsze byli niewygodnymi raperami. Cechowała ich bezkompromisowość oraz głoszona prawda, często niewygodna dla środowiska. Z tą płytą udowodnili, iż przedstawienie siebie w zupełnie innej konwencji nie  oznacza stania się kimś innym. Mimo odniesionego sukcesu z całą rodziną SB Maffiji dalej robią to co robili kilka lat temu, nawet jeżeli brzmieniowo odbiega to od  standardów, które ich cechowały. 

autor Jarosław Janusz

Tomek TYLAS Tylka
Redaktor Naczelny

tylas@nazajawie.pl

Kuba Lipiński
Redaktor - Patronat - Organizacja

kuba@nazajawie.pl

Radek Podosek
Redaktor - Wywiady

radek@nazajawie.pl

Mateusz Podosek
Redaktor

mateusz@nazajawie.pl

Grzesiek Kułach
Redaktor

grzesiek@nazajawie.pl

Jarek Janusz
Redaktor - Wywiady pisemne

jarek@nazajawie.pl

Szymek Steckiewicz
Redaktor - Wywiady pisemne

szymek@nazajawie.pl